Betania

Słowo Boże na 31 sierpnia.

Słowo Boże na 31 sierpnia.

Mt 25, 1-13

Słowa Ewangelii według św. Mateusza.

Jezus opowiedział swoim uczniom tę przypowieść: „Podobne jest królestwo niebieskie do dziesięciu panien, które wzięły swoje lampy i wyszły na spotkanie oblubieńca. Pięć z nich było nierozsądnych, a pięć roztropnych. Nierozsądne wzięły lampy, ale nie wzięły ze sobą oliwy. Roztropne zaś razem z lampami zabrały również oliwę w naczyniach. Gdy się oblubieniec opóźniał, zmorzone snem wszystkie zasnęły.

Lecz o północy rozległo się wołanie: «Oblubieniec idzie, wyjdźcie mu na spotkanie!» Wtedy powstały wszystkie owe panny i opatrzyły swe lampy. A nierozsądne rzekły do roztropnych: «Użyczcie nam swej oliwy, bo nasze lampy gasną». Odpowiedziały roztropne: «Mogłoby i nam, i wam nie wystarczyć. Idźcie raczej do sprzedających i kupcie sobie». Gdy one szły kupić, nadszedł oblubieniec: te, które były gotowe, weszły z nim na ucztę weselną i drzwi zamknięto. W końcu nadchodzą i pozostałe panny, prosząc: «Panie, panie, otwórz nam». Lecz on odpowiedział: «Zaprawdę powiadam wam, nie znam was».

Czuwajcie więc, bo nie znacie dnia ani godziny”.

Kom.: Tajemnica zbawczej oliwy.

Słowa powyższe św. Mateusz umieścił w swojej „ Piątej Wielkiej mowie Eschatologicznej”, w której mówi jak będzie na „końcu czasów”.

Przypowieść ta może w nas budzić wiele pytań:

– Dlaczego te roztropne panny były tak skąpe i nie podzieliły się oliwą?

– Dlaczego sam Jezus tak ostro potraktował nieroztropne panny słowami: „Nie znam was”?

– W końcu, na czym polega ewangeliczny nierozsądek oraz czym jest owa tajemnicza oliwa dająca wstęp do Królestwa Bożego?

Zaczynając tak od końca, tajemnica oliwy tkwi w tym, że każdy z nas przez całe życie zbiera własną oliwę: żywej wiary, świeżości chrześcijańskiej wyrażającej się w trosce o zbawienie własne i innych, w modlitwie, pokucie i jałmużnie.

Jak widzimy, tej „oliwy” nie da się więc odsprzedać.

Niestety są chrześcijanie, którzy późno budzą się z beztroskiego i bezmyślnego przeżywania własnego życia, pomimo wielu Bożych nawoływań.

Te Boże nawoływania dotyczą przede wszystkim zmiany świeckiego stylu naszego życia i przewartościowania jego.

Bóg często chcąc otrząsnąć nas z tego życiowego marazmu, dopuszcza na nas różne doświadczenia: – świadectwa i modlitwę innych ludzi,

– czasem zupełnie „przypadkowo” spotkanych,

– a nawet cierpienie, czy śmierć osoby bliskiej.

Bóg walczy o nasze zbawienie pomimo naszej wielkiej duchowej ignorancji wobec nadchodzącej śmierci. A nam, na nasze nieszczęście wydaje się, że wszystkich ludzi obok mnie żyjących może ona dotknąć, tylko nie mnie!

Ewangeliczny nierozsądek dotyczy również przeżywania własnego życia bez Boga albo przynajmniej tak, jakby Boga nie było – to obecnie jest na topie w całej liberalnej Europie.

Moi drodzy młodzi przyjaciele, do was się teraz zwrócę:

– Kto wam powiedział, ze wiara jest z wiązana tylko ze starością, a nie z młodością?

– Kto wam powiedział, że do Boga i do Kościoła przychodzą małżeństwa dopiero wówczas, kiedy wychowają własne dzieci, bo wcześniej nie ma czasu na modlitwę i życie Boże?

– Kto wam powiedział, że związki partnerskie są OK, a nie – sakramentalne?

Odrzuć bezmyślne, bezrefleksyjne podchodzenie do własnego życia!

Życie się zaczyna i kończy!

Od ciebie zależy jaką „oliwą” wypełnisz swój lampion „wiecznego światła”.

Zaczynaj już od dzisiaj:

– Odrzuć życie w grzechu ciężkim, idź do spowiedzi i pojednaj się z Bogiem.

– Współpracuj z łaską uświęcającą, a wówczas twoje dobre czyny i codzienne obowiązki związane z twoim stanem, czy powołaniem nabiorą mocy zbawczej. Z tego będzie „oliwa”.

– Swoje dobre czyny przepełnij miłością, którą otrzymałeś od Ducha Świętego na chrzcie św.

– Codziennie jako młody człowiek przez swój wysiłek i trud zgłębiania swojej wiedzy i profesji zawodowej, możesz być bardziej kompetentny w służeniu ludziom.

– Jako mąż i żona, ojciec i matka do swojego trudu rodzicielskiego możesz zapraszać Jezusa, aby On uczynił twój wysiłek piękną „oliwą” na życie wieczne.

A wówczas obojętnie kiedy odejdziesz z tego świata, spotkasz się na Bożym sądzie z najważniejszymi słowami wypowiedzianymi przez Jezusa: „ Znam ciebie i twoje czyny, wejdź do radości mojego Ojca”.

Modlitwa: Panie Jezu, otrząśnij mnie z marazmu życia. Spraw, abym zobaczył jasno, jaki jest sens i cel wszystkiego co czynię, bo po moich uczynkach będziesz mnie sądził. Zapraszam Cię Jezu do mojego życia, uczyń je godnym zbawienia mojej duszy. Amen!

Ks. Roman Chyliński michalita

Podobne wpisy

Słowo Boże na 15 września.

Słowo Boże na 15 września. Wspomnienie Matki Bożej Bolesnej. Dolorosa. Łk 2, 33-35 Słowa Ewangelii według św. Łukasza. Po przedstawieniu Jezusa w świątyni Jego ojciec i Matka dziwili się temu, co o Nim mówiono. Symeon zaś błogosławił Ich i rzekł do Maryi, Matki Jego: “Oto Ten przeznaczony jest na upadek i na powstanie wielu w

Czytaj dalej »

Słowo Boże na 29 stycznia.

Słowo Boże na 29 stycznia.Mk 5,1-20Słowa Ewangelii według św. Marka. Jezus i uczniowie Jego przybyli na drugą stronę jeziora do kraju Gerazeńczyków. Ledwie wysiadł z łodzi, zaraz wybiegł Mu naprzeciw z grobów człowiek opętany przez ducha nieczystego. Mieszkał on stale w grobach i nawet łańcuchem nie mógł go już nikt związać. Często bowiem wiązano go w

Czytaj dalej »

Słowo Boże na 25 października 2018

Ewangelia wg św. Łukasza 12,49-53. Jezus powiedział do swoich uczniów: «Przyszedłem ogień rzucić na ziemię i jakże pragnę, żeby on już zapłonął Chrzest mam przyjąć i jakiej doznaję udręki, aż się to stanie. Czy myślicie, że przyszedłem dać ziemi pokój? Nie, powiadam wam, lecz rozłam. Odtąd bowiem pięcioro będzie podzielonych w jednym domu: troje stanie

Czytaj dalej »

Dodaj komentarz

Dodaj swoją intencję modlitewną