Betania

Kasia i jej patronka z bierzmowania Joanna d’Arc.

Zbliżający się czas skłania do refleksji nad tajemnicą Świętych Obcowania, którą poetycko można wyrazić słowami piosenki Ryszarda Rynkowskiego „Ci, co odchodzą, wciąż z nami są, czujesz ich pomoc, gdy jest źle”. Bo chyba każdy z nas jest szczególnie zaprzyjaźniony z jakimś świętym…

Ja chciałabym podzielić się w kilku słowach historią mojej przyjaźni ze świętą Joanną d’Arc.
Chociaż od czasów, w których żyła ta francuska dziewczyna, dzieli nas kilka wieków i wiele dziejowych burz, zafascynowała mnie jej postać, kiedy jeszcze jako uczennica szkoły podstawowej przygotowywałam się do sakramentu Bierzmowania. Ważne było dla mnie, aby poprosić o wstawiennictwo i opiekę świętego, z którym poczuję szczególną więź. W tym czasie dorastania szuka się autorytetów, wzorców, bohaterów, aby zainspirować własną młodość, odnaleźć swoją drogę i miejsce w życiu. Joanna zaimponowała mi swoją odwagą, poświęceniem, oddaniem Bogu i sprawie ojczyzny, która była w niebezpieczeństwie. Jako młoda dziewczyna szukałam właśnie wzoru kobiety, która miała coś ważnego i cennego do powiedzenia światu. Odnalazłam w niej przykład kobiety silnej i mężnej, która dzięki swej głębokiej więzi z Jezusem , stała się Bożą iskrą w czasach dramatycznego rozdarcia Kościoła i Europy. Brzmi to może trochę patetycznie, ale piszę te słowa z perspektywy czasu i tak teraz odkrywam jej posłannictwo. Wtedy, kiedy poznawałam tę świętą, bardziej skupiałam się na niej samej jako dzielnej dziewczynie, którą ja też chciałam być.

Cóż, przyjaźń ze świętymi jest wielką i …nieprzewidywalną przygodą. Wyobraźcie sobie kochani, że wyszłam za mąż za Francuza, za chłopaka z Lotaryngii, w której urodziła się nasza Joanna. Miałam okazję nawiedzić jej rodzinną wioskę Domremy la Pucelle , dom, w którym się urodziła, kościół, w którym została ochrzczona, miejsce, gdzie odkryła swoje powołanie, słysząc głos świętego Michała Archanioła, wzywający ją do pogłębionego życia i świadectwa wiary.

Odkryłam też, że w chwili swej męczeńskiej śmierci, patrzyła na krzyż Jezusa i powtarzała, pomimo ogromnego cierpienia, imię naszego Pana. Chciałabym, żeby Imię Jezusa zamknęło także moje ziemskie życie. Pozwólcie, że zakończę to świadectwo słowami modlitwy Joanny d’Arc: „Zawierzam się Bogu, mojemu Stwórcy, kocham Go całym moim sercem”. Amen

_w-joanna-darc

Podobne wpisy

Słowo Boże na 20 lutego 2020

Św. Cyryl Jerozolimski (ok. 315 – 386), biskup Jerozolimy, doktor Kościoła, Katechezy chrzcielne nr 13, 3.6.23 „Piotr wziął Go na bok i zaczął Go upominać” Nie powinniśmy wstydzić się krzyża Zbawiciela, ale raczej się nim chlubić. „Nauka bowiem krzyża głupstwem jest dla tych, co idą na zatracenie, mocą Bożą zaś dla nas, którzy dostępujemy zbawienia…,

Czytaj dalej »

Najświętsza Maryja Panna, Matka Pocieszenia

W zakonie augustiańskim od wieków istnieje nabożeństwo i cześć Najświętszej Maryi Panny jako Matki Pocieszenia. Nie wiadomo, jaka jest jego geneza. Według legendy, Matka Boża ukazała się św. Monice, ubrana w czarny strój ze skórzanym pasem, w odpowiedzi na jej prośby o pomoc i pociechę po śmierci męża, Patrycjusza. Obiecała specjalną opiekę i pociechę Monice

Czytaj dalej »

Słowo Boże na 28 lutego 2019

Ewangelia wg św. Marka 9,41-50. Jezus powiedział do swoich uczniów: «Kto wam poda kubek wody do picia, dlatego że należycie do Chrystusa, zaprawdę powiadam wam, nie utraci swojej nagrody. A kto by się stał powodem grzechu dla jednego z tych małych, którzy wierzą, temu byłoby lepiej uwiązać kamień młyński u szyi i wrzucić go w

Czytaj dalej »

Dodaj komentarz

Dodaj swoją intencję modlitewną